| Francja, Monako,Andorra,Hiszpania | |
| Lazurowe Wybrzeże, Prowansja,Langwedocja,Andorra,Katalonia | |
| Trasa/długość: | Monte Carlo – Nicea – Cannes – St.Tropez – Grand Canyon du Verdon – St.Marie - Awignon – Pont du Gard – Nimes – La Grande Motte - Carcassone – Aix de Therme - Andorra - Monseratok. 800 km |
|---|---|
|
|
|
| Termin: | 16 IX – 30 IX (opcja autobusem)/ 17 IX – 29 IX (opcja samolotem) |

Po raz trzeci polecamy przepiękną francuską krainę Prowansję. Rowerową podróż zaczniemy jednak w innej baśniowym nieomal regionie – Lazurowym Wybrzeżu, na skruju którego wcisnęło się takie coś co zowie się Monte Carlo. A dalej Cannes, Frejem, ST Tropez. Palmy, słońce, trochę pofałdowanych przejazdów i płaskie nadmorskie promenady. Cudnie, z bardzo ładnie położoną na wzgórzach Niceą.
Szybki stukilometrowy skok autobusem z wybrzeża na pełen wrażeń płaskowyż. I niesamowite widoki największego wąwozu w Europie -Kanionu Georges du Verdon o głębokości dochodzącej do 700 m ( pionowo w dół, naprawdę !).
Dalej spotkamy kamienne chaty masywu w parku Luberon, z urokliwą trasą rowerową, dotkniemy potęgi dawnej Stolicy Apostolskiej z ogromnym Pałacem Papieskim. Urzekną klimaty lokalnych aren i kafejek, zadziwią szaleństwa ubóstwianych matadorów w korridach. Dodajmy do tego lawendowe zapachy i widoki pól Prowansji, oświetlonych ostrym, południowym słońcem, tak pożądanym przez malarzy i artystów ! Aż żal jechać dalej, jednak warto stanąć pod akweduktem Pont du Gard, godnego pełnego podziwu dla sztuki inżynierskiej początków naszej ery. Korrida w Nimes, rzymskie zabytki i wpływa arabskie, klimaty La Grande Motte...
I kolejny skok, pomimo widoku i smaku dojrzewających ,a w zasadzie już dojrzałych winogron na zboczach regionów słynących z produkcji win . Przybędziemy do niesamowicie pięknego miasta – Carscassone. Perełki wśród pereł zabytków Francji. I dalej intrygujące zamki Katarów na niedostępnych wzgórzach, ciepłe źródła, podjazdy i raj dla ekonomistów – Andorra .( niestety są ograniczenia w wywozie…). I jeszcze jedna perła – hiszpańska – wykuty w skale klasztor Monserat. Powrór tak po prostu z Barcelony...

